Strony

środa, 1 lutego 2012

O jogurcie wtrąbionym nie łyżką

Olek jadł dziś jogurt. Śliniak w towarzystwie łyżki-tym razem idealnie dobrani kolorystycznie wylądowali na podłodze, a SynAlek wtrąbił michę jogurtu z owocami rączkami :)
No można i tak :) Podobno lepiej smakuje :)
I dinozaurowi też co nieco skapnęło.
I czuprynie też ;)







9 komentarzy:

  1. HAHA! Boże, jak on słodko upaćkany! Widać, że mu smakuje...

    OdpowiedzUsuń
  2. No, nie powiem, wygląda na pyszne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda apetycznie, przynajmniej to co na SynAlku ;)
    jemu na pewno smakowało.

    OdpowiedzUsuń
  4. Julo chyba musi zacząć się uczyć jeść od Alka:D
    No Miszczu Alku jesteś:D
    Ps. jesteście zadowoleni z krzesełka? Bo zdecydowaliśmy się na takie samo ale jeszcze nie zakupiliśmy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwila, moment i Julo będzie wsuwał jak SynAlek :)

      Krzesełko jest idealne. Ładne, lekkie, szybko się czyści- bo nie ma żadnych zakamarków, gdzie mogłoby schować się jedzenie, szybko się składa- parę razy z nami podróżowało no i jest tanie. Początkowo mieliśmy do niego wkładkę- taką poduszkę też z Ikea, ale Mały już z niej wyrósł, poza tym jak jeszcze mało stabilnie siedział to była przydatna. Polecamy!

      Usuń
    2. Przekonałaś mnie :D

      Usuń
  5. Boże, jak Ci dobrze! Moje dziecko nie dotyka niczego, co jest mokre (w tym: ogórek, jabłko itp.)
    Ogólnie nie jest jakoś zainteresowany jedzeniem. A Twój synek - az miło popatrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na razie nie mogę narzekać ;) Je wszystko, od biszkoptów po zieloną soczewicę :) Mam nadzieję, że mu już tak zostanie :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...