Strony

sobota, 11 sierpnia 2012

Mniam

Lato kocham za owoce.
Za maliny zrywane prosto z krzaka, za najpyszniejsze gruszki zbierane spod drzewa, za kwaśne porzeczki...Uwielbiam...Olek też :)










A po owocach, wpadliśmy na chwilkę do Sobótki. 
Olek "wspiął się" na Ślężę, zaliczył milion schodów, zobaczył Urząd Miasta i Gminy. Takie tam zwiedzanie w pigułce :)







10 komentarzy:

  1. O tak owoce z krzaka są najlepsze :) I truskawki z piachem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ wsuwa te owoce! Zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie mnie dziecko, które lubi owoce :) też mam w domu owocożercę i bardzo mnie to cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas najulubieńsze były/są maliny:D
    Ps. ale mi się podoba dzisiejszy zestaw ubraniowy Alka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale się zajada tą gruszką - super!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, zupełnie zapomniałam o Sobótce. Dzięki za pomysł, muszę wyciągnąć moich chłopaków i wtarabanić się na Ślężę, co kiedyś często robiliśmy. Niezmiennie podziwiam Alusia pasję do jedzenia. Z tego coś na pewno będzie. Jakiś Ramsay albo Olivier, albo Gessler:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ;) w końcu i my dorobiśmy się piankowych butów ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetna stylizacja!
    skąd czapa?
    Pzdr:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hejka kochani :). Elka gustuje w pomidorach, ostatnio na śniadanie zjadła 30 koktajlówek :D - pamiętam, że Olkowi nie podchodziły ostatnio, a może się coś zmieniło?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...