Strony

środa, 26 marca 2014

Zabawki ręcznie robione

Od zawsze lubiłam "tworzyć". Różnie mi to wychodziło, ale sprawiało niezwykłą radość.
Kiedy na świecie pojawili się Olek i Jula popełniliśmy z Marcinem parę zabawek własnoręcznie :)
Czasem to my lepiej się bawiliśmy przy produkcji niż potem nasze dzieci bawiąc się tymi "zabawkami" (np. gdy zrobiliśmy kartonowy domek).
Lubię to...ten proces tworzenia czegoś dla swojego dziecka, czegoś wyjątkowego.

Pierwsza była Vanilla- suczka w kropki, Marcin zrobił wykrój, ja (będąc jeszcze w ciąży) uszyłam- ręcznie (Marcin ma do niej szczególny sentyment).

Naszą drugą zabawką były najprostsze drewniane klocki, zrobione z kawałka drewna...wierzcie lub nie, ale świetnie się bawiłam wyrównując krawędzie papierem ściernym (wiem....to brzmi dziwnie...).
Później zrobiłam Olkowi drewniane memo- nic prostszego a ile radości!

Gdy już zaprzyjaźniłam się ze swoją maszyną powstały aparat fotograficzny, telefon (najnowszej generacji smartfon oczywiście)  oraz piękna lala.
Kawałek materiału, wnętrze starej poduszki, farba do tkanin i powstały niepowtarzalne zabawki.

W głowie mam tyyyylee pomysłów...tylko czasu ostatnio mało...Ale będzie u nas takich zabawek więcej tym bardziej, że zdecydowanie bardziej wolimy takie "szmaciane" telefony i laki od tych "made in China".
A Wy? Robicie zabawki dla swoich dzieci?
Pochwalcie się!
Vanilla- nazwana tak na cześć ukochanej jamniczki Marcina :)




Tak robi zdjęcia Olek :)

A tak Julka :)






Halo?


16 komentarzy:

  1. cudne, boskie! i jak cieszą!

    OdpowiedzUsuń
  2. Julki 'halo?' mnie rozbawiło :D Ja dziś pierwszy raz 'styknęłam się' z maszyną do szycia i mam nadzieję że się polubimy i będę mogła tworzyć zabawki dla Filipa, na razie zrobiła się czapka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. My też tworzymy zabawki! :) Była tekturowa gitara, kierownica i zegar, uszyta ośmiornica dla Filipa, szmaciak z metkami dla Majki i kilka innych rzeczy, też uwielbiam tworzyć dla nich zabawki ale tak jak piszesz, z czasem słabo... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Boskie, telefon wspaniały! Idealny dla takiej Julki :) kochana ty wiesz co ja o tym sądzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. klocki mam i potwierdzam, że są cudowne.
    u nas przyozdobione dodatkowo przeze mnie.
    to dodatkowa frajda dla dziecka :)
    halo Julki najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. widziałam zabawki malowane na tkaninie, łażą również za mną, jakoś czasu mi brak aby zrealizować mój pomysł... lubią się nimi dzieci bawić - czy szkoda zachodu ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie super! Twórz dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie no taki aparat koniecznie musze zrobic bo Antonowka moim nikonem chce pstrykac. Tak,ja tez mu uszylam kosmicznego kota dinozaura slonia i wiele innych ale niestety nie zostalo to docenione.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, ja też uwielbiam tworzyć dla dzieciaków. Pierwsze co uszyłam to pociąg dla Kuby z wagonami łączonymi różnymi zapięciami, frajdę ma do dziś. Na nim nauczył się zapinać guziki! A teraz szyję różne różności.

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie zabawki są najlepsze...ja też robię swoim dzieciom różne rzeczy ale to już wiem...w głowie mi siedzi taki retro telefon ze słuchawką:))))Zobaczymy:))))

    OdpowiedzUsuń
  11. JAkie boskie! Ja też uwielbiam robić zabawki/pomoce dla Liluchny! Dobrze, że nie umiem szyc, bo był cały dom był w materiałach:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój faworyt to memo, choc aparat tez robi furrore ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdolna Mama :-)
    A my mamy od Was taka cudna lalę z kokardką, Matylda uwielbia ją ciągnąć i łapać - dobrze ją przyszyłaś, bo jeszcze nic się z nią nie stało :-) Uwielbiam ją <3

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...