Strony

piątek, 19 września 2014

Choróbsko nas dopadło...

Prędzej, czy później to musiało się stać.
Dopadło nas choróbsko. Na to szczęście nic poważnego, ale i tak przedszkole i żłobek muszą poczekać do poniedziałku.

I znów jesteśmy w domu we trójkę, znów jemy spokojnie śniadanie i nigdzie nam się nie spieszy :)
Zaczynamy dzień od pysznej jaglanki z bananem i malinami, później czas na inhalacje- koniecznie przy bajce (dziś była Masza i niedźwiedź). 
Jest też czas na nasze ulubione książki, w czwartek przyniosłam nową dostawę z biblioteki więc jest w czym wybierać :) 
Ja jestem zachwycona "Wesołym ryjkiem" Wojciecha Widłaka- to niesamowicie ciepła i mądra książka o przygodach śmiesznego prosiaczka, polecam!
Olo ostatnio ma fazę na dinozaury i oglądał dziś "Jak pokonać dinozaury"...treść bardzo słaba ale dobre ilustracje, więc improwizuję i wymyślam do nich różne historie.
Jula wybrała kryminał i czytała "Gdzie jest moja czapeczka"...klasyk!

A popołudniu zasiedliśmy na naszym tarasie i zjedliśmy pyszne amarantusowe ciasteczka i piliśmy lemoniadę miodowo- cytrynową :)
Nie mamy gorączki, więc korzystamy z pięknej pogody ile się da!
Oby choróbsko opuściło nas do poniedziałku, bo żłobek i przedszkole czekają! :)

Miłego weekendu kochani!
Zdrówka!!!




Bo inhalować się trzeba "z klasą"... tiulowa sukienka musi być :)













13 komentarzy:

  1. Jak miło was widzieć, cóż że w maskach - i tak miło :))) My mamy ten chorupskowy incydent prawie za sobą można powiedzieć, że weekend wystarczył aby stanąć na nogi choć kaszelek jeszcze daje o sobie przypomnieć...cóż "przedszkoludki sto radości i dwa smutki" :))) A i koniecznie pisze, że u nas ta sama faza dinozaurowa - no do zmęczenia :)) Już w bibliotece nic nie ma - i atlasy wypożyczmy :)))) Polecam bajkę Dino pociąg (YT) piosenkę śpiewamy całą rodziną :)))) Zdrówka kochane białogłowy :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrówka dla Julki i Olka!
    Mateusz na razie tylko gila ma i oby nic więcej się nie przyplątało.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrówka życzę! Zwłaszcza, że sama mam chorego przedszkolaka w domu na 3 inhalacjach dziennie. Na początku męczyło to jego i męczyło nas, ale od kiedy uznał, że jest pilotem myśliwca latanie w maseczce jest przyjemnością ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas bylo podobnie 2 dni przedszkola i boom podwojny katak i kaszel ale wszystko 4 dni trwalo i juz wracamy do normy.
    Zdrowka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas to samo gile po kolana inhalacje poszły w ruch, na dodatek walka z ropiejącym oczkiem. Zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrówka! U nas też chorupsko a tu kolejny Maluszek w drodze i aż strach posyłać do przedszkola starszego..Wytrwałości Kochana!
    Ps. Aga gdzie kupowałaś pieluszki wielorazowe ? Pamiętam, że byłaś zadowolona a nie mogę odnaleźć linka..

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdrówka! U nas było to samo. :-(

    OdpowiedzUsuń
  8. Puk puk! Gdzie sie podziewacie?
    Mam nadzieje, ze zdrowi i usmiechnieci szalejecie gdzies w parkach ;)
    Buziole!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...