Strony

czwartek, 24 października 2013

Instagram'owo 26

"No co tam?" :)
Taka mała "wędrówka" po łóżku :)
Park Staromiejski- Wrocław
Czekamy na autobus.
Wspomnienie lata- SUP na Mietkowie.
Najlepszy brat na świecie!
Poranna lektura.
Lubią się kąpać razem :)
Mój dzielny synek- inhalacja przy bajce :)
Kawa dla mamy, kakao dla taty :)
Tekturowa zjeżdżalnia, niby nic a była hitem!
Dziadkowe maliny.
Olo pomaga babci sprzątać ogród.
Chwila dla mnie.
Pierwszy raz Olka w teatrze :)
Olo w huśtawce.
Poranne przeciąganie w łóżku rodziców.
Drzemka na tarasie.
Moja śliczna!

piątek, 18 października 2013

Wieża z książek

Jest moc!
Olga zrobiła wieżę z książek, Asia podłapała temat i co? I wszyscy układają wieże!
My oczywiście też :)

Ta akcja była świetnym pretekstem do sięgnięcia po dawno zapomniane książeczki...i odkurzenia półki z kurzu :) Czyli przyjemne z pożytecznym!
Znaleźliśmy pierwszą książeczkę Olka "Samolot" i jego ulubione "Trzy małe misie" :)
I czytaliśmy i oglądaliśmy...całe popołudnie :)

Dzięki dziewczyny za taki miły, książkowy dzień! 






I na koniec nasze TOP 5:
(ulubione książki Olka)

środa, 16 października 2013

Wakacje 2013

Oglądając zdjęcia myślę sobie, że to były jednak udane włoskie wakacje.

Pogoda była średnia, bo dużo padało, ale za to jak wyszło słońce to aż prażyło a termometry wskazywały 27 stopni.
Jedzenie było przepyszne! Pizza, pasta, ravioli, gnocchi, loooooody! (Oj tak, w Amalfi jedliśmy najpyszniejsze lody na świecie!)
Ludzie są tam bardzo mili, niesamowicie reagują na małe dzieci, uśmiechają się, cmokają w charakterystyczny sposób, machają, podobało mi się to bardzo.
Nasz domek był położony w pięknym miejscu, z zielonym ogrodem i widokiem na morze...
Trochę pozwiedzaliśmy, zaliczyliśmy piękny, długi spacer z cudownymi widokami, wpięliśmy się na słynne Vesuvio, z daleka popatrzyliśmy na Pompeje.
Tydzień minął bardzo szybko...

I zachorowaliśmy na starego fiata 500 :) (Ktoś ma ciocię, wujka we Włoszech i pomoże nam takie cudeńko kupić?)

No to Włochy zaliczone, gdzie nas poniesie za rok??

Ps. Nie, nie odpoczęłam...




























czwartek, 3 października 2013

9 miesięcy i 5 dni Julii

9 miesięcy i 5 dni skończyła nasza Julka dzisiaj.
Z tej okazji była comiesięczna sesja...najtrudniejsza z dotychczasowych (u Olka było podobnie)
Julka już nie poleży, nie posiedzi- nosi ją... a dziś najchętniej cały dzień spędziłaby na rękach u mnie.
Także ten....współpraca dziś średnia była i mało zdjęć mamy.

Nasza 9 miesięczna Julka:
- raczkuje
- wspina się po schodach!
- ma 2 zęby (dolne jedynki)
- nadal je cyca
- nosi ubranka 80
- ma 2 drzemki w ciągu dnia
- nie przesypia nocy, budzi się 2-3 razy
- uwielbia swojego brata  (i jego zabawki!)
- ma średni apatyt, zdecydowanie ma swoje smaki
- jest bardzo pogodna
- gada jak najęta, "mamamama", "tatatata", "babababa"
- lubi piłki

Kochamy Cię córeczko! :)









A sesja spóźniona przez Marcina :)
Bo mu się zachciało przebiec 42 km i 195 m w Berlinie :)
To wszystko jego wina :)





środa, 2 października 2013

Jesień

Taką jesień to ja lubię.
Słoneczną i bez deszczu.
Kiedy mamy już czapki, ale kurtka jeszcze lekka a na nosie okulary przeciwsłoneczne :)

W drodze do parku zatrzymywaliśmy się pod każdym! kasztanowcem i zbieraliśmy kasztany, potem natrafiliśmy na żołędzie giganty a na końcu do naszego wiaderka wrzuciliśmy piórka i listki.
Będziemy tworzyć! Tyle skarbów nazbieraliśmy!

A Julka...jak by nigdy nic ten nasz piękny spacer cały przespała...ale za rok...oj będzie się działo!









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...